Co prawda jestem w
połowie I tomu tej książki, ale stwierdzam że sposób w jaki jest napisana
potrafi trafić w podświadomość kobiety. Zastanawiam się czemu na niektórych
forach ma tak negatywne opinie. Jedyne co mi na myśl przychodzi to, to iż
wypowiadają się osoby które marzą o takich scenach jak w książce a niestety nie
mogą spełnić swoich marzeń. Owszem książka pisana w prostym stylu, ale dzięki
temu każda normalna kobieta może się utożsamić z główną bohaterką. Jak dla mnie
książka fantastyczna, czytam ją jednym tchem, a ciarki same mnie przechodzą. Chociaż jestem w połowie książki mogę powiedzieć, że jest
ona nie tylko o sexie ale też o tym jak miłość potrafi zmienić człowieka już na
pierwszy rzut oka widać, że Christian jednak coś czuje do Anastazji. Trzyma
swoje zasady, ale też daje jej wolą rękę i idzie na ustępstwa. Książka jest też
o pożądaniu, ukazuje siłę miłości i chęci oddania się drugiej osobie. Jeżeli inni w tej książce widzą tylko sex i sado-maso
to uważam, że są zbyt płytcy żeby doszukać się prawdziwego sensu tej książki. Książkę
polecam też Panom, czytając ją dowiedzą się czego podświadomie pragnie kobieta ;p
. Ja jedno wiem na pewno zamierzam przeczytać całą trylogię.
Czytając 50 twarzy
Greya zastanawiam się jak mógłby wyglądać Christian Grey. Co powiecie na Matta
Bomer’a? a może Christian Bale? Oba pasują do mojego wyobrażenia o Christianie
Grey’u.
Pozdrawiam i zachęcam
do czytania, książka was rozpali, prawie na chłodne jesienne wieczory















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz